Na nasz? s?abo?? i bied?
niemot? serc i dusz
na to ?e nas nie zabior? do lepszych gór i mórz
na czarnych my?li t?ok
na oczy pe?ne ?ez
lekarstwem mi?o?? bywa je?eli mi?o?? jest je?eli jest mo?liwa
na ludzk? pod?o?? i ma?o??
na ostry bo?y ch?ód
na to ze nic si? nie sta?o a zdarzy? mia? si? cud
na szary mysi strach
bli?niego wrogi gest
lekarstwem mi?o?? bywa je?eli mi?o?? jest je?eli jest mo?liwa
tu kuk?y lud?mi si? bawi? tu igra z nami czas
tu wielkie m?yny nas trawi? i py? zostaje z nas
na to, ?e z py?u py? i za pocz?tkiem kres
ratunkiem mi?o?? bywa je?eli mi?o?? jest je?eli jest mo?liwa
na krajów n?dz? i smutek, na okaza?o?? pa?stw
policj?, k?amstwo, nud?, pot?g? ma?ych dra?stw
na nocny serca ból, ?e cz?owiek ?y? jak pies
ratunkiem mi?o?? bywa je?eli mi?o?? jest
je?eli mi?o?? jest…
